przez Karolina

Karolina Josz – twórczyni SEnsoWORLD – sensoryka, joga i eksperymenty dla dzieci

Nazywam się Karolina Josz. Jestem mamą, pasjonatką SEnsoryki i kolekcjonerką dziecięcych „łał!” – tych, co pojawiają się przy pierwszym kontakcie z cieczą nienewtonoską, dźwiękiem dzwonków koshi albo zapachem cynamonu.

Od 5+ lat tworzę autorskie zajęcia i materiały, które wspierają rozwój przez zmysły – bez nudy, na serio i z odrobiną szaleństwa. Uwielbiam wciągać nie tylko dzieci, ale także dorosłych w sensoryczne zabawy z mąką i wodą, w jogę i eksperymenty, które wyglądają jak magia…

…kiedy się urodziłam, ale nie o tym chcę Wam tu opowiedzieć. Zatem, gdy moja najstarsza córka miała 7 lat i poszła do szkoły pojawiły się problemy z koncentracją na lekcjach, mylenie literek „d” i „b”, ataki histerii kiedy miała dotknąć mokrej od deszczu klamki samochodu. I tak w 2017 roku w moim życiu pojawiło się pojęcie „sensoryka i zaburzenia integracji sensorycznej”. Co prawda nikt nie potraktował nas do końca poważnie, bo wtedy SI było zarezerwowane tylko dla dzieci z wyzwaniami rozwojowymi, ale dla mnie nie ma, że się nie da. Zaczęłam czytać, szukać, dopytywać… Mając mamę nauczycielkę w przedszkolu integracyjnym z całą bazą specjalistów na pokładzie miałam trochę łatwiej. A i czasu miałam dość, bo na świecie pojawiła się moja druga córka, więc między jednym, a drugim karmieniem testowałyśmy z dziewczynami zdobytą wiedzę. Z moim talentem „uczenia się” ukończyłam kilka kursów i szkoleń specjalistycznych. Tak to zleciało 2 lata i na świat przyszedł trzeci „tester”, a zaraz po nim…

Czwarte dziecko którym była PRZERVA. Miejsce bardzo potrzebne nam i innym rodzicom w Jeleniej Górze – naturalna bawialnia i klubokawiarnia. Miejsce o które trzeba było walczyć, bo 2 miesiące po otwarciu wybuchła pandemia. Jednak z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

PRZERVA w płynny sposób przekształciła się w kreatywną, pełną pasji pracownię rozwoju dziecka. W ramach tego projektu stworzyłam 3 programy: SEnsoSTART ™ [kiedyś Sensorky], SEnsoLAB ™ i Mini Przedszkole ™, oparte na aktualnej wiedzy naukowej o ewolucji dziecięcych umiejętności. Na przestrzeni 5+ lat działalności zaufało nam już blisko 400+ rodzin, które regularnie 1 lub 2 razy w tygodniu przez cały rok szkolny uczęszczały na zajęcia. W Jeleniej Górze na Sensorky wysyłali swoich pacjentów terapeuci SI oraz logopedzi w ramach wspomagania procesów terapii.

Jednak, gdy człowiek tak mocno siedzi w edukacji, coraz wyraźniej widzi wady i niedociągnięcia systemu. Czuliśmy, że w Jeleniej Górze edukacja naszych dzieci za moment napotka mur w związku z czym musimy wyprowadzić się do większego miasta, które da im możliwości. Jednocześnie na moje zajęcia ustawiały się kolejki chętnych i jeszcze przed zakończeniem roku miałam zamkniętą listę na nowy rok szkolny. Jak wiadomo, życie jest dość przewrotne i w momencie najbardziej nieodpowiednim stało się to co… powinno. Pojawiła się oferta współpracy w Poznaniu od klubokawiarni Małe Fusy, conceptu takiego samego jakim kiedyś była Przerva. W 2 tygodnie dogadaliśmy szczegóły współdziałania, znaleźliśmy dom do wynajęcia, 2 miejsca w Przedszkolu Montessori i 1 miejsce w szkole, a wszystko to w odległości 10min od siebie. Po czym pojechaliśmy na miesiąc wakacji. To było szalone, ale nie mniej niż to co się wydarzyło od września.

Przecież obiecałam ludziom zajęcia od września… Znalazłam, więc 2 dziewczyny chętne współdziałać, edukatorki, które wcześniej były moimi klientkami, a więc totalnie czuły wartości Przervy. Przeszkoliłam je do prowadzenia Mini Przedszkola i osobiście monitorowałam ten proces przyjeżdżając co poniedziałek przez pół Polski do Jeleniej Góry, by poprowadzić 3 grupy zajęć multisensorycznych i przygotować dziewczynom materiały na nadchodzący tydzień. Bardzo późnym wieczorem wracałam do Poznania i do końca tygodnia miałam maraton zajęć w Małych Fusach – Sensorky (teraz SEnsoSTART ™), SEnsoLAB ™ i jakby tego było mało – nowy projekt SEnsoYOGA ™ – joga rodzinna. To było szalone, ale dawało mega dużo energii i tyle samo wysysało. W kulminacyjnym momencie Przerva miała 120 klientów w miesiącu (w dwóch miastach Poznaniu i Jeleniej Górze), a ja miałam z nimi wszystkimi kontakt osobisty. Oczywiście, że były wzloty i upadki, gaszenie pożarów i uszczelnianie całego systemu, by do nich nie dopuszczać. Tworzenie struktury gotowej, bym w sposób trwały mogła opuścić moje biznesowe dziecko trwało nieco ponad rok. Dużą część tego czasu zajęło moje mentalne odłączenie się od ludzi/klientów, którzy wracali z kolejnymi dzieciaczkami po przygody sensoryczne i łagodną adaptację przed przedszkolną. Cudownie jest móc oglądać rozwój dzieci, gdy z 6 miesięcznych bobasów stają się 2,5/3 letnimi przedszkolakami, to wynagradza cały ten trud jaki trzeba włożyć w przygotowanie tych zajęć. Aktualnie Przervą w Jeleniej Górze zarządza Karolina, która była pierwszą zatrudnioną przeze mnie osobą i w której od początku dostrzegłam potencjał oraz chęć rozwoju. Dalej pozostajemy w procesie mentoringowym i w razie potrzeby rozwiewam jej wątpliwości w oparciu o moje wieloletnie doświadczenie.

Moje piąte dziecko w Poznaniu dalej sobie rośnie i ewoluuje. A wraz z nim dzieci – moje osobiste i te, które wraz z rodzicami przychodziły na zajęcia. Na skutek licznych opinii rośnie też moje poczucie własnej wartości, bo o ile w Jeleniej Górze wiedziałam, że nie mam konkurencji, tak w Poznaniu było inaczej… W dużych miastach mamy turystykę zajęciową – mamy ze swoimi dziećmi są codziennie gdzieś indziej. Coraz częściej słyszałam, że powinnam otworzyć przedszkole, bo w edukacji brakuje ludzi z takim podejściem do małego człowieka, że one wciąż chciałyby ze mną współpracować. Ale przedszkole to nie moja bajka… Za duże zobowiązanie, w które znając siebie zaangażowałabym się na 100% i nie starczyłoby mi już czasu i sił dla własnej rodziny, która jest priorytetem.

Właśnie dlatego stworzyłam SEnsoWORLD ™ – by dzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i pomysłami już nie tylko w Jeleniej Górze czy Poznaniu, ale na całą Polskę – pomagać rodzicom i nauczycielom rozwijać dzieci bez presji, z uważnością i… odrobiną luzu.

PODRZUCAM TEŻ KILKA OPINII, ŻEBY NIE BYĆ GOŁOSŁOWNĄ, ŚCISKAM KAROLINA